Fomo w Social Media

2015-08-20, Monika Kadłucka
Fomo w Social Media

Gdyby Maslow doczekał XXI wieku, z pewnością zaktualizowałby swoją piramidę i na podium umieściłby potrzebę bycia na bieżąco i online. Ci, którzy bez aktualnych informacji czy stałego dostępu do masangera czują się niepewnie, dotknęło fomo. Co kryję się za tą nazwą? Fomo, czyli fear of missing out to zjawisko społeczne polegające na niepokoju związanym z obawą przed… przegapieniem. Nie chcemy przegapić szansy na udział w ciekawym wydarzeniu, promocji, imprezy, na którą wybierają się znajomi.

Czy fomo jest niebezpieczną epidemią, czy naturalnym etapem rozwoju technologii i przenikania online i offline? O tym przekonamy się, kiedy dorośnie pierwsze pokolenie od najmłodszych lat zaznajomione z tabletem i Facebookiem, a dziś, oprócz tego, że fomo stanowi bardzo ciekawe psychologiczne zjawisko, jest też oczywiście dźwignią handlu. Wszak dobry marketingowiec musi być też niezłym psychologiem i znawcą dusz (albo przynajmniej jej braków).

 

Wybór

„To ogromnie ułatwia wybórgdy wszystko jest jednakowe” – mówiła Marilyn Monroe. A co, gdy dział z herbatami w markecie wielkością dorównuje plantacjom tych roślin na Azorach?

Podjęcie decyzji i dokonanie wyboru z natury jest stresujące, szczególnie w kulturze, która sugeruje, że można mieć wszystko. Za każdym razem decydując się na jedną rzecz jesteśmy świadomi, że nie skorzystaliśmy z setek innych możliwości. A może wśród nich była ta lepsza? Smaczniejsza? Tańsza?

Konsekwencją wolnego rynku, czyli ogromnego wyboru towarów i usług, jest przytłoczenie odpowiedzialnością za dokonanie najlepszego wyboru. To tworzy przestrzeń na działanie i zysk różnego rodzajów doradców i mentorów, którzy wytłumaczą, pomogą, wskażą najlepszą drogę.

Spójrzmy, jakie hasła użytkownicy wpisują w Google w dopasowaniu do słowa "jak":

 

Jak widać popyt rodzi podaż. Artykuły zaczynające się od „jak” są najbardziej popularnymi w sieci, a poziom absurdu poruszanych w nich tematów rośnie z dnia na dzień i nie dotyczy wcale preclowych tekstów SEO, a zupełnie poważnie pisanych artykułów na popularnych blogach i portalach. Ten artykuł być może wcale nie jest wyjątkiem - aby temu zapobiec zostawmy tło społeczne i przejdźmy do konkretów :)

 

Zastosowanie FOMO w marketingu Social Media

Jak wykorzystać strach przed przegapieniem interesującej okazji w Social Media? Wszystkie komunikaty dotyczące dużego zainteresowania produktem czy czasu pozostającego do końca promocji bazują w mniejszym lub większym stopniu na tych meandrach ludzkiej psychiki, które związane są z obawą odcięcia od informacji i dobrych okazji. Kluczem jest znalezienie w biznesie aspektów pasujących do tej strategii, pamiętając, że o ile klienci niekoniecznie są świadomi, że mają fomo, to najczęściej wyczuleni są na fałsz i ten rozpoznają bezbłędnie. Podobnie tworzenie klimatu elitarności i utrudniowej dostępności może być świetnym chwytem, o ile oczywiście marka rzeczywiście dostarcza produkty i usługi dobrej jakości.

 

Ograniczona ilość

Informacja w sklepie internetowym o ilości artykułów, które zostały w magazynie, odliczanie produktów, które jeszcze dostępne są w promocyjnej cenie - to najbardziej popularne przykłady komunikatów, które sugerują pilną potrzebę podjęcia decyzji: kup teraz, jutro może być za późno. Z drugiej strony, to po prostu przydatna dla klientów informacja.

księgarnia www.lovebooks.pl 

Poczucie zagrożenia i niedoboru można tworzyć również poprzez ograniczenie ilości czasu. Na przykład licznik na stronie wskazujący, ile godzin i minut pozostało do końca promocji silnie oddziałuję na niemal wszystkich konsumentów, bez względu na stopień zaawansowania fomo :)

 

Twoi znajomi już tu byli

Przykładem bazowania na FOMO jest fotografowanie ludzi, którzy wzięli udział w organizowanym przez firmę wydarzeniu lub skorzystali z jej usługi, a następnie udostępnianie ich na firmowym Facebooku.

Kiedy ludzie widzą, jak ich znajomi zdobywają ciekawe doświadczenia, szybciej zdecydują się na podjęcie podobnej decyzji. Popularne w ostatnim czasie pokoje zagadek wypracowały tradycję polegającą na robieniu zabawnych zdjęć wszystkim, którym udało się rozpracować zagadkę. Uczestnicy dzielą się zdjęciami na swoich tablicach, a informacje o Pokoju docierają do coraz większej ilości osób właściwie bez jakichkolwiek kosztów promocji ze strony firmy.

Istotny jest fakt, że ludzie z syndromem fomo mogą nie wiedzieć dokładnie, czego im brakuje, ale obawiają się, że inni spędzają czas ciekawiej lub mają bardziej satysfakcjonujące doświadczenia. 

 

Porównanie komunikatów w Social Media

Jak fomo wygląda w praktyce?  Np. tak:

„W sobotę nasza restauracja będzie otwarta od 16 do 24. Zainteresowanym przypominamy, że można rezerwować stolik pod nr 6776”.

Fomo:

„Cały czas piszecie, dzwonicie i pytacie nas, czy będziemy otwarci w sobotę. Pochłonięci przygotowaniami do weekendu odpowiadamy: TAK! Pracujemy pełną parą i zapraszamy :) ps. Z uwagi na duże zainteresowanie przypominamy: 6776 – pod tym nr jeszcze przez 3h możecie rezerwować stolik„

 

„Zwolniło się jedno miejsce na kursie Jesień 2015. Zapraszamy chętnych”

Fomo: „Pierwsi chętni na jesienne szkolenia zgłaszali się już wiosną, a dziś dla wszystkich, którzy nie zdążyli albo dla których zabrakło miejsca mamy świetną wiadomość: jest jedno wolne miejsce! Nie będzie długo czekać, zatem kto pierwszy ten lepszy!

W czym możemy pomóc?

Interesuje Cię skuteczna kampania na Facebooku, Twitterze lub w innych portalach społecznościowych? Napisz do nas i sprawdź co możemy Ci zaproponować.

O autorze

Monika Kadłucka
Monika Kadłucka Cyrek Internet Technologies, Senior SEO Specialist